Obserwatorzy

środa, 18 maja 2011

W plenerze....

W niedzielę pogoda u nas była niezaszczególna więc większośc dnia przesiedziałam w domu, ale po południu namówiłam męża abyśmy wybrali się nad Bug.
Pojechaliśmy w okolice wsi Łukowiska





uwielbiam wodę i chociaż Bug już od dawna nie nadaje się do kąpieli to mimo wszystko darzę go wielką sympatią;



na zdjęciach powyżej widac to miejsce na którym był kiedyś kręcony program Roberta Makłowicza;


przez rzekę Bug przebiega granica z Białorusią właśnie w tym miejscu, często zdarzało się że pływając w rzece przekroczywszy połowę już pojawiała się Straż Graniczna.



Jak zwykle najciemniej pod latarnią..........
we wtorek dowiedziałam się że u nas w Białej były organizowane warsztaty z papierowej wikliny, naszczęście ostatnie zajęcia mają odbyc się w sobotę, mogę powiedziec że szczęście mi jednak dopisało, bo jeszcze udało mi się zapisac.
Już nie mogę doczekac się soboty, proszę trzymajcie za mnie kciuki abym nie dała plamy;)))

7 komentarzy:

guga pisze...

Przepiękną masz okolicę!!!
Trzymam kciuki za naukę...może później mnie nauczysz?

juta pisze...

Ty i plama, no nie żartuj sobie z nas.A patrząc na te przepiękne widoki nasunęło mi się takie skojarzenie odnośnie ostatniej fotki."Wróć Anno"
Pozdrawiam i czekam niecierpliwie na sobotnie wieści.

ankaskakanka pisze...

Lubię przyrodę, piękne miejsca masz wokół siebie. Wolę takie spacery niż paradowanie po mieście.

visana pisze...

Jakie piękne widoki-super:)pozdrawiam:)

ania75 pisze...

Ja tęż kocham moją okolicę, chyba jak każdy...
Guga jasne że tak , jak tylko sama się podszkolę,
Juto Ty jak zwykle we mnie wierzysz bardziej niż ja sama.
Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i dziękuje za odwiedziny:)))

Terra pisze...

Piękne widoki masz w okolicy. Ja w tych okolicach byłam ostatnio w czasach szkolnych, gdy jeździliśmy na wakacje do babci na Białorusi. A droga samochodem musiała prowadzić przez Brześć, aż do Mińska. Potem trzeba było cofnąć się prawie pod Grodno. Teraz można jechać krótszą trasą. Tylko ja teraz siedzę w domu...
Pozdrawiam:)

eve-jank pisze...

jak tam pięknie