Obserwatorzy

piątek, 24 czerwca 2011

Przechwałki...;)

Tak więc dzisiaj wróciłam do domciu z moim kielichem decu,
oto i on;









wiem że nie jest doskonały, ale i tak jestem szczęśliwa;
nawet mój mąż stwierdził że muszę jeszcze kupic szkło i zrobic inne,
więc myślę że jemu też się podoba:)))

A w międzyczasie zrobiłam jeszcze dwa mydełkowe koszyczki;







też będę musiała przyozdobic je kwiatkami;)

10 komentarzy:

juta pisze...

No i co tu napisać? Tak trochę głupio ale powinnam "a nie mówiłam" czy raczej "a nie pisałam".Znowu dotknęłaś się tego szkła i wyszło pięknie.Fajne koszyczki,ale dlaczego mydełkowe?
Gratuluje i pozdrawiam serdecznie.

jolajka pisze...

Mówiłam, ze tak będzie, znowu będę kwiczeć z zazdrości i podziwu

guga pisze...

Kielich bardzo fajnie Ci wyszedł zdolniacho!!!
Tak samo jak Jutka jestem ciekawa dlaczego te koszyczki to koszyczki mydełkowe :))) Pozdrawiam!

tkaitka pisze...

Śliczności!
Do przechowywania mydełek???

Terra pisze...

Zdolna jesteś. niesłychanie!
A kielich to jest szklany czy drewniany?
juta, guga, tkaitka- koszyczek jest mydełkowy, bo te szpileczki i wstążeczki są wpięte do mydełka. A skąd wiem? Bo dostałam piękny mydełkowy koszyczek w prezencie. Oczywiście od Ani.
Chwaliłam się nim 30 grudnia.

ania75 pisze...

Jutko, Ty jak zwykle umiesz podtrzymac mnie na duchu!!!
A już moje drogie piszę dlaczego te koszyczki są mydełkowe-
-ponieważ wykonane są na mydełku, w kostkę mydła wbijamy szpilki i przeplatamy tasiemkę, dokładny opis wykonania był kiedyś zamieszczony w Wenie, jeśli by kogoś interesował mogę zrobic xero i wysłac na email,
dziękuje za odwiedziny i komentarze,
serdecznie pozdrawiam;)

visana pisze...

Ja napiszę tak:że to co zrobiłas jest cu-do-wne!!!A czy ja moge poprosic o taki opis wykonania tego koszyczka?pozdrawiam:)

juta pisze...

Dzięki za objaśnienie.Nie będę już miała głupich skojarzeń z "mydlaną operą".Prośba nie o ksero, a jedynie o numer Weny.Mam znajomą która ma chyba wszystkie numery.
Aniu jak można podtrzymywać kogoś na duchu, skoro On pędzi z prędkością światła:))))))Można Mu tylko życzyć aby tak dalej trzymał.
Terra mnie 30grudnia nie było z Wami.A dzisiaj jestem właśnie dzięki Takim jak Ty.(Byłaś jednym z pierwszych moich gości).
Przepraszam za tą gadaninę uprawianą na Twoim blogu.Obiecuje poprawę i pozdrawiam Cię serdecznie.

ania75 pisze...

Jutko, wcale się nie gniewam za Wasze rozmówki, natomiast bardzo się cieszę że prowadzicie je na moim blogu;)
Mydełkowe koszyczki są w nr 3/2010
visano oczywiście że Ci wyślę scan ale dopiero po 4 lipca jak wrócę z urlopu.
Jeszcze raz dziękuje za odwiedziny i komentarze:)))

eve-jank pisze...

jakie to wszystko piękne